Inspiracje i Porady
Amerykańskie rękodzieło dociera do Polski. Currey & Company i Arteriors w ePlafonierze
Czekałam na te dwie marki od dłuższego czasu. Currey & Company i Arteriors to dwie amerykańskie wytwórnie lamp ręcznie robionych, które dotąd były w Polsce trudno osiągalne. Albo trzeba było zamawiać z USA, albo szukać u importerów, którzy biorą pojedyncze sztuki. Teraz są w ePlafonierze. Currey & Company prowadzi rodzina Currey z Georgii od 1988 roku, Arteriors pochodzi z Teksasu i znacie ich z autorskich kolekcji projektowanych m.in. z Laurą Kirar. Łączy je jedno: każda lampa wychodzi z warsztatu, nie z linii produkcyjnej. To znaczy, że dwie sztuki tego samego modelu nigdy nie będą identyczne. I to jest dokładnie to, czego szukacie, jeśli kupujecie lampę raz, do docelowego domu. Lampa w moim świecie jest biżuterią wnętrza, a biżuteria ma sens tylko wtedy, kiedy materiał jest prawdziwy. Dlatego nie pokażę Wam dziś tych marek po kolei. Pokażę Wam je po materiałach: alabaster, ceramika, szkło dmuchane, kute żelazo i naturalne włókna. Każdy z tych pięciu surowców daje inny charakter światła. I właśnie o tym jest ta rozmowa. Alabaster – kamień, który przepuszcza światło Z alabastrem jest tak: dopóki lampa jest wyłączona, to po prostu ładny kamień. Włączcie ją i okazuje się, że każdy kawałek ma własną siatkę żyłek, własną gęstość, więc światło sączy się przez niego inaczej z każdej strony. Tego nie da się podrobić żadnym syntetykiem. Z Currey & Company polecam Wam dwa kierunki. Kinkiety BRUNEAU GOLD i BRUNEAU BRONZE mają prostokątną taflę alabastru oprawioną w metalowej ramie, normę IP44 (to znaczy, że można je powiesić w łazience) i 24-miesięczną gwarancję. Lampa stołowa ELEANORA idzie w innym kierunku: jej masywny korpus zwęża się ku górze rytmicznymi pierścieniami z mosiądzu, a alabaster sączy aksamitną barwę światła. Dobrze widać ją na nocnej szafce albo na komodzie w sypialni. U Arteriors polecam Wam dwa modele. DOSMAN to lampa stołowa z mlecznobiałego kamienia o sylwetce obelisku. Wypełnia przestrzeń miękkim poblaskiem, dobrze wygląda na konsoli pod lustrem albo w gabinecie. Kinkiet JULIUS jest spokojniejszy: wypukły, obły klosz w szczotkowanym mosiądzu, dobry wybór do sypialni przy łóżku albo nad konsolą w przedpokoju. Kamień w szlachetnej ramie products_carousel_1 Ceramika modelowana – forma narodzona pod palcami Ceramika rzemieślnicza ma w sobie coś, czego druk 3D nie podrobi: nierówności. Drobne pęknięcia szkliwa, ślad rękojeści koła garncarskiego, mikrobąble pod glazurą. To nie wady. To znak, że ktoś tę lampę zrobił rękami. I tego nie widać tylko po wyłączeniu, to widać też w bieżącym świetle dziennym. Najmocniejszą kolekcją ceramiczną jest GLAZE od Arteriors. Cała rodzina opraw – od kinkietu, przez plafon, lampę stołową na trójnogu, po żyrandol potrójny – ma charakterystyczne, drobne pęknięcia szkliwa (po angielsku crackle, czyli efekt naturalnego krakelura). To projekt w duchu Wabi-Sabi, japońskiej filozofii, która celebruje niedoskonałości materiału zamiast je ukrywać. Kopuła w odcieniu kości słoniowej daje łagodny nimb, który nie razi, tylko spokojnie wypełnia jadalnię albo salon. Currey & Company gra ceramikę inaczej, ciemniej. ULTIMO ma pękatą bazę w matowej czerni z antycznym mosiądzem. To spokojny komentator w pokoju, nie główna gwiazda. A UPBEAT TEAL i UPBEAT ORANGE z terakoty wnoszą kolor, ale w klasycznych proporcjach, bez wykrzyknika. Glina, glazura, ślad ręki products_carousel_2 Szkło dmuchane i kryształ – płynna materia uchwycona w ogniu Szkło wydmuchane ręcznie zawsze zdradza warsztat. Krople w grubości, lekkie skręcenie spirali, drobne bąble „uwięzione" w szkle w momencie zastygnięcia. Po tych szczegółach poznajecie, czy lampa powstała w hucie pod okiem hutnika, czy z formy odlewniczej. To zresztą jeden z pierwszych sygnałów, na które warto patrzeć, kupując lampę szklaną w klasie premium. Currey & Company sięga po szkło z dwóch stron. OPTIMIST BLUE i OPTIMIST AMETHYST to klasyczna praca w hucie: wrzecionowate korpusy z barwionego szkła osadzone na kryształowej bazie. MIDSUMMER i VINTNER LARGE wykorzystują szkło z recyklingu (między innymi z zielonych butelek). MIDSUMMER rzuca opalizującą jasność przez kaskadę szklanych liści. To moja prywatna faworytka do jadalni w klimacie organic modern. Arteriors pokazuje szkło z kilku stron. MAISIE to kinkiet LED, w którym główną rolę gra masywny blok kryształu w formie diamentu. Łapie światło jak prawdziwy kamień. KARINA dorzuca strukturalny klosz w mosiądzu. A ROYCE to wisząca latarnia geometryczna z mlecznym szkłem, które rozprasza światło w matową biel światła. Bez ostrych refleksów, bez męczenia oczu. Szklarski oddech warsztatu products_carousel_3 Kute żelazo i metale patynowane – architektura uderzeń młotka To jest forte Currey & Company: znak rozpoznawczy, po którym poznajecie tę markę z drugiego końca pokoju. Każda gałąź, każdy liść, każdy płatek jest gięty i kuty ręcznie, a potem pokrywany płatkowym złotem albo srebrem (po angielsku gold leaf, czyli cieniutkie płatki złota nakładane pędzelkiem). I właśnie tu metafora biżuterii brzmi najmocniej. Żyrandol DELPHOS Ø50 ma strzeliste, kute pióra zwieńczone prawdziwymi muszlami Paua w pawich, opalizujących barwach. To moja propozycja dla tych z Was, które szukają jednego mocnego punktu w salonie. FOREST DAWN idzie w skalę: 153 cm rozpiętości, gałęzie z osadzonymi kryształami naturalnego kwarcu, złocista poświata z ośmiu źródeł nad jadalnią. To lampa do bardzo dużych przestrzeni. NOVATUDE i CLOVERFIELD są bardziej „pałacowe": motyw koniczyny, płatkowe złoto, ring z dwóch metali. Arteriors jest powściągliwszy. BLADE i FRANKLIN bazują na geometrii i lnianych abażurach: postarzany brąz, antyczny mosiądz, ciepła luminancja z prostej formy. Tu warsztat zostawia ślad nie w ornamencie, ale w samym wykończeniu metalu. To dwa różne języki kutego metalu: barokowy u Currey, modernistyczny u Arteriors. Z mojej praktyki: w docelowym domu często sprawdzają się oba, w różnych pomieszczeniach. Metal kuty, gięty, patynowany products_carousel_4 Naturalne włókna i drewno – materia z drugim życiem warsztatu Rattan, bambus, abaka, toczone drewno. W obu kolekcjach naturalne surowce wracają do roli, którą miały w meblarstwie XIX wieku: są oplotem konstrukcji albo trzonem nośnym. Każdy splot jest ręczny, więc nigdy nie jest dwa razy taki sam. To kategoria do wnętrz, w których szukacie ciepła organicznego, a nie ozdoby. U Currey & Company żyrandol SAISEI Ø81 to spiralna konstrukcja z rattanu i kutego żelaza. Daje ciepły toń nad stołem o płynnym, wstęgowym obrysie. REED FLOOR owija smukły trzon naturalnym rattanem, dobry wybór do kąta z fotelem. MITFORD FLOOR czerpie z proporcji klasycznej kolumny: toczone drewno plus plisowany len rzucają miękkie wypełnienie przestrzeni w salonie. A VICHY dorzuca plecionkę z abaki z płatkowym złotem. To już wyższa półka. U Arteriors ANNETTE nawiązuje do stylu British Colonial (czyli brytyjskiego klimatu kolonialnego z XIX wieku). Naturalny bambus plus antyczny mosiądz to klasyk kameralnego gabinetu. PADMA to wiklinowy klosz na regulowanym ramieniu. Moja propozycja nad fotelem do czytania albo nad nocną szafką w sypialni. Splot, słój, plecionka products_carousel_5 Dwie marki, dwa charaktery – od czego zacząć? Te dwie kolekcje uzupełniają się, zamiast ze sobą konkurować. Currey & Company mocniej gra ornamentem, kutym żelazem i botanicznymi formami. To wybór dla tych z Was, które chcą, żeby lampa była widoczna w pokoju. Arteriors stawia na powściągliwą geometrię, naturalne kamienie i spokojną dyscyplinę formy. Kierunek dla wnętrz w klimacie old money, gdzie wszystko jest dyskretne, ale dobre. Pełen katalog obu marek znajdziecie w kolekcji Lampy ręcznie robione. To w tej chwili ponad 200 modeli z warsztatów. Jeśli chcecie zawęzić wybór do konkretnej marki, sprawdźcie kolekcje Currey & Company oraz Arteriors. Od czego zacząć w Waszych wnętrzach? 💡 Lampa stołowa: najmniejsza inwestycja, najwięcej kameralnego klimatu w pokoju. Na początek polecam Wam ELEANORA, DOSMAN albo ceramiczna GLAZE na trójnogu. ✨ Żyrandol nad jadalnią: centralny punkt wnętrza. Zobaczcie DELPHOS, FOREST DAWN albo trzypunktowy ceramiczny GLAZE. 🖼️ Kinkiet w sypialni lub nad konsolą: biżuteryjny detal, który odmienia ścianę. Sprawdźcie JULIUS, BRUNEAU GOLD albo kryształowy MAISIE. 🎯 Lampa podłogowa: komplet do strefy czytelniczej w salonie. MITFORD FLOOR, REED FLOOR albo łukowy AARON. Obie marki obejmuje 24-miesięczna gwarancja i pełna obsługa serwisowa w Polsce. To znaczy, że amerykańskie rękodzieło nie jest już towarem z importu na trzecie ręce, tylko dostępną pozycją w Waszych domach. Z polskim zapleczem, fakturą i serwisem. Ciepłego światła w Waszych wnętrzach,Gabriela
Czytaj więcej